Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZETWORY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZETWORY. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2013

Kwiatowo



U mnie ostatnio pachniało pięknie różami, a to za sprawą płatków i mobilizacji, dzięki której powstało przepyszne nadzienie do przyszłorocznych, tłustoczwartkowych paczków.


Składniki:

Płatki róż
Cukier ( ilość zależy od ilości płatków. Dajemy tyle samo ile wynosi objętość płatków upchanych w szklance)
Kwasek cytrynowy szczypta



Przyrządzanie:

Płatki waz z cukrem miksujemy do uzyskania jednolitej masy, w której nie czuć grudek cukru. NA koniec dodajemy kwasek cytrynowy, mieszamy. Przekładamy do słoika zakręcamy. Gotowe! 

Ze 100 g płatków wyszło mi 3/4 słoika o pojemności 330 ml.







czwartek, 15 listopada 2012

Marynowane grzyby



Grzyby widziałam jeszcze dzisiaj na straganach, dlatego postanowiłam jak najszybciej umieścić ten przepis. Dla mnie smakują jak te, które jadłam
w dzieciństwie, bez zbędnych dodatków i smaków, po prostu grzybowo.


Składniki:

Grzyby (ja użyłam podgrzybków), w miarę możliwości małe 1kg
Woda 2 szklanki
Ocet 10% 1 szklanka
Ziele angielskie kilka ziarenek
Liscie laurowe 2 sztuki
Sól 1 łyżka
Cukier 1 łyżka
Pieprz szczypta
Marchew 1 szt
Cebula 1 szt



Przyrządzanie:

Grzyby oczyszczamy i myjemy. Większe dzielimy na mniejsze kawałki. Tak przygotowane obgotowujemy w osolonym wrzątku (mnie to zajęło ok 10 minut).
Po obgotowaniu grzyby odsączamy i układamy w wyparzonych słoikach. Na dno każdego słoika wkładamy kilka plasterków surowej marchwi i cebuli.
Całość (grzyby muszą być w całości pokryte zalewą) zalewamy wrzącą zalewą, przygotowaną z wody, octu, przypraw i ziół. Słoiki szczelnie zakręcamy i odstawiamy do góry dnem. Gdy całkowicie ostygną chowamy w chłodne miejsce. Smacznego!


wtorek, 11 września 2012

Czerowny, żółty lub zielony


to kolory papryk, które goszczą obecnie na straganach. W zeszłym roku po raz pierwszy zrobiłam marynowane według przepisu Marty. W tym roku nie mogło ich również  zabraknąć wśród moich przetworów.


Składniki

Papryka (żółta, czerwona, zielona) 2 kg
Woda 5 szklanek
Cukier 1 szklanka
Ocet 1 szklanka
Ziele angielskie 1/3 opakowania
Liść laurowy 1/3 opakowania

Przyrządzanie:

Do garnka wlewamy wodę, ocet, dodajemy cukier, ziele angielskie i liście laurowe. Zagotowujemy. Do zalewy wrzucamy pokrojoną na mniejsze części paprykę, obgotowujemy 2-3 minuty.



Do słoików (wcześniej wyparzonych) wkładamy po jednym ząbki czosnku i łyżkę oliwy oraz obgotowaną  paprykę. Tak przygotowane papryki zalewamy gorącą zalewą. Słoiki zakręcamy
i odstawiamy do góry dnem. Po ostygnięciu słoiki odstawiamy w chłodne miejsce.
Po ok. 7 dniach papryka powinna być już zamarynowana.Smacznego!

Papryki idealnie pasują do przepisu na sałatkę "Rodem z Ukrainy"


poniedziałek, 2 lipca 2012

Nie ma na co czekać ...


Ja już powoli zaczynam przetwory.
Na pierwszy ogień idzie sok i dżem z malin. W zeszłym roku robiłam konfiturę 
z malin, która cieszyła się niesamowitym powodzeniem, dlatego tez aż grzech było by w tym roku  nic nie robić.

DŻEM Z MALIN

Na 1 kg owoców:
1 kg cukru i 430 g wody

Przyrządzanie

Cukier zalewamy woda i gotujemy syrop. Gorącym syropem zalewamy maliny 
i gotujemy, ciągle mieszając, do pożądanej gęstości. Gorący dżem przekładamy 
do wyparzonych słoików, zakręcamy i stawiamy do góry dnem do wystygnięcia. 
Po wystygnięciu odstawiamy w chłodne miejsce. Smacznego!


SOK Z MALIN

Na 250 g owoców:
200 g cukru


Przyrządzanie

Maliny wraz z cukrem wkładamy na przemian do słoja, tak aby na samej górze znajdował się cukier. Przykrywamy szmatka i związujemy sznurkiem lub gumką. Odstawiamy na tydzień w słoneczne miejsce. Po tygodniu przekładamy pozostałe owoce na sitko i wyciskamy, tak aby otrzymać jak najwięcej soku. Otrzymany sok przelewamy do butelek, zakręcamy i odstawiamy w chłodne miejsce. Roboty mało, 
a ile przyjemności z picia. Smacznego!

wtorek, 25 października 2011

Kto je śliwy jest szczęśliwy!


Śliwka to owoc trochę niedoceniany, bardziej kojarzy nam się z przetworami (powidła, kompoty, dżemy) niż z zajadaniem jak jabłka, gruszki, czy cytrusy.
W Polsce najbardziej znaną odmianą jest śliwka węgierka, o lekko wydłużonym kształcie i kolorze fioletowym. Mnie śliwki kojarzą się z powidłami, knedlami, ciastem i znienawidzonym przeze mnie w dzieciństwie kompotem wigilijnym.


Na powidła śliwkowe najbardziej nadają się śliwki bardzo dojrzałe, słodkie, takie 
które mają pomarszczona skórkę przy ogonku. Takich owoców nie trzeba w ogóle dosładzać.

Składniki

2 kg śliwek
cukier

Przyrządzanie

Śliwki myjemy, wyciągamy pestki i połówki wrzucamy do szerokiego garnka.
Na dno wlewamy trochę wody, dzięki czemu śliwki się nie przypalą, zanim puszczą sok. Smażymy powoli, odparowując wodę tak długo, aż masa zgęstnieje na tyle,
aby nie spływać z łyżki. Mnie zajęło to ok. 3 godzin. Jeśli powidła będą mało słodkie dosładzamy cukrem do smaku. Gorące przekładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy (trzeba uważać, aby szyjka słoika była czysta), stawiamy do góry dnem
aż do wystygnięcia.

Z dwóch kilogramów śliwek wyszły mi 4 słoiki 0,3 l.




Smacznego!

niedziela, 9 października 2011

Na pomarańczowo


Tworząc zakładkę "Specjały Hałabały" na stronie przedszkola, którą się opiekuję nie myślałam, że moja domowa spiżarnia zacznie w dość szybkim tempie przybierać na ilości. Nie spodziewałam się, że nastąpi u mnie taka mobilizacja w produkcji zapasów na zimę. Mam już marynowane: papryki, podgrzybki, pomidory oraz dżem
z dyni, który przedstawiam poniżej.

Składniki

Dynia 1 kg
Jabłka 1,5 kg
Cukier 1 kg
Galaretka pomarańczowa 2 szt

Przyrządzanie

Dynie i jabłka obrać ze skórki, zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Dodać cukier
i smażyć razem na małym ogniu aż się zrobi papka.
Na końcu dodać 2 galaretki pomarańczowe i smażyć razem, ciągle mieszając, żeby galaretki się rozpuściły. Nałożyć do słoiczków. Słoiki gotować przez 15-20 minut.

Z powyższych składników wyszło mi 6 słoików 0.3 l.





Przepis otrzymany od Kasi, mamy Tesi  (Jagódki)

środa, 5 października 2011

Na żółto


Papryki marynowane już zawsze chyba kojarzyć mi się będą z moim domem rodzinnym. Z tego co pamiętam w naszej lodówce nieustannie stał przynajmniej jeden słoik tych czerwonych.

Ten przepis otrzymałam do przedszkolnej zakładki "Specjały Hałabały". Przesłała mi go Marta, moja koleżanka, którą poznałam dzięki mojemu dziecku.
Postanowiłam go tydzień temu wypróbować. Dzisiaj skusiłam się na jeden słoik, którego zawartość zniknęła w mig. Papryki są tak pyszne jak mówiła Marta, a do tego bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu. Polecam!





Z dwóch kilogramów papryki, którą kupiłam na targu w Chorzowie w sumie za 4 zł, wyszło mi 10 słoików 0,3 l.

Składniki

2 kg papryki
5 szklanek wody
1 szklanka cukru
1 szklanka octu
ziele angielskie - 1/3 torebki
liście laurowe - 1/3 torebki
czosnek (po jednym ząbku na słoik)
oliwa z oliwek (po jednej łyżce na słoik)


Przyrządzanie

Do garnka wlewamy wodę, ocet, dodajemy cukier, ziele angielskie i liście laurowe. Zagotowujemy.

Do słoików (wcześniej wyparzonych) wkładamy pokrojoną paprykę (bez gniazd nasiennych) oraz po jednym ząbku czosnku i jednej łyżce oliwy na słoik. Tak przygotowane papryki zalewamy gorącą zalewą. Słoiki zakręcamy i odstawiamy do góry dnem. Po ostygnięciu słoiki odstawiamy w chłodne miejsce. Po ok. 7 dniach papryka powinna być już zamarynowana.

Smacznego!

Przepis otrzymany od Marty, mamy Kuby (Jabłuszka) 

czwartek, 22 września 2011

Przetwory czas zacząć: Suszone pomidory


Pół roku temu nie przypuszczałabym nawet, że jestem zdolna do takich rzeczy ....
a tym bardziej, że fragment mojej garderoby zmieni się w podręczną spiżarkę.

Przedwczoraj odnalazłam zupełnie przypadkiem u Whiteplate przepis na suszone pomidory. Wczoraj rano pobiegłam na targ, aby zaopatrzyć się w produkty, żeby wieczorem móc przystąpić do dzieła. Efekt widoczny, smak cudowny,
a i dużo roboty nie było. Polecam!

wtorek, 19 lipca 2011

Przetwory czas zacząć ...
Brzmi dumnie, ale tak na prawdę to moje pierwsze podejście w życiu, nie licząc 
tego gdy ogromną drewnianą łyżką wyjadałam jeszcze ciepłe powidła śliwkowe 
z ogromnego gara, w którym to moi rodzice je przyrządzali.




Na pierwszy ogień poszła borówka. Mogłabym ją jeść do wszystkiego. Najlepiej smakuje z grillowanym oscypkiem, pasztetem pieczonym lub żółtym serem. 
Długo szukałam w sklepach takiej, która by choć w najmniejszym stopniu przypominała tą z domowej spiżarni. Najlepiej smakowała mi z Krakowskiego Kredensu, bo była najmniej płynna.
W końcu przepis na taką prawdziwą z kawałkami gruszek otrzymałam od mamy mojej przyjaciółki - cioci Ludki. Dwa lata zajęło mi zabranie się za niego - dzisiaj 
w końcu nadszedł ten dzień. Rano wybrałam się na giełdę, na której to zakupiłam 
po 2 kg borówek i malin.  Mycie owoców było trochę upierdliwe, ale myślę, że się opłaciło. Sam przepis jest bardzo prosty:

2 kg borówek
1 kg gruszek (pokroić na kawałki, tak aby zmieściły się do słoików)
Niecały kilogram cukru

Wszystkie składniki, wymieszać, zagotować, po 20 minutach przelać do słoików, gorące odwracać do góry dnem.


  


Powyższymi składnikami napełniłam 9 słoików 0,32 l.




Konfitury z malin zrobiłam według przepisu z książki "Przetwory domowe z owoców. Kompoty, konfitury, nalewki i inne" Wydawnictwa REA s.j.

Konfitury z malin

Na 1 kg malin:
1,2-1,5 kg cukru, 500 g wody

Maliny rozdrobnić, zalać gorącą wodą i mieszając gotować 10-15 minut.
Dodać cukier i gotować jeszcze 15-20 minut. Aby sprawdzić, czy konfitury są gotowe
należy ich kroplę położyć na płaskim talerzu. Jeżeli nie będzie się rozpływać można
je przelać do słoików. Po ostudzeniu przechowywać w chłodnym miejscu.


Ja zrobiłam konfitury z podwójnej ilości składników (dodałam 2,6 kg cukru), z których wyszło mi 12 słoików 0,32l. Kropla moich konfitur nalana na talerz nie rozpływała się dopiero po 1 godzinie gotowania.